Connecticut

poleć serwis drukuj

Historia Radka: młody polski imigrant, którego życie zmienił program DACA

07-06-2020

Radek Przygodzki...
Marzeniem Radka...
Program DACA...

W czerwcu 2020 r. minęło osiem lat, od kiedy nowe federalne prawo zmieniło życie prawie miliona młodych ludzi. Uchwalono wtedy ustawę znaną jako Deferred Action for Childhood Arrivals lub w skrócie: DACA, która dawała możliwość młodym, nieudokumentowanym imigrantom, kolokwialnie nazywanym „Dreamers”, czyli „Marzycielami”, szansę na uzyskanie pozwolenia na pracę, prawa jazdy i na zalegalizowanie pobytu w Stanach Zjednoczonych – jednym słowem: na normalne życie. Ponad 1,700 spośród tych osób pochodziło z Polski. Jednym z „Marzycieli” jest Radek Przygodzki.

Szansa na normalność

Radek pochodzi z Olkusza. Do Stanów Zjednoczonych przybył razem ze swoimi rodzicami w wieku zaledwie 3 lat, na wizie zezwalającej na pobyt czasowy. Jego rodzice podjęli pracę i zamieszkali w Stamford, CT. Rodzina przekroczyła czas, na jaki wydana była wiza. Gdy konsultowali swoją sytuację z prawnikami, ci nie byli w stanie wskazać żadnej legalnej drogi do prawnego uregulowania ich statusu w USA i przyznania im prawa stałego pobytu (w świetle ówcześnie obowiązujących przepisów nie było takiej możliwości). Lata mijały, Radek świetnie sobie radził z nauką, najpierw w szkole podstawowej w Stamford, potem w liceum w Fairfield, CT i zaczął snuć swoje uniwersyteckie plany. Niestety, zaczęła nad nim ciążyć przeszłość – nieuregulowany status imigranta był przeszkodą w kontynuacji edukacji czy w podjęciu legalnej pracy. Przyszłość Radka malowała się w ciemnych barwach…

Wtedy jednak prezydent Obama wydał rozporządzenie wykonawcze wcielające DACA w życie, otwierając tym samym dla ludzi takich jak Radek drzwi do lepszej przyszłości. Dzięki tej ustawie Radek w 2013 r. mógł uzyskać prawo legalnego pobytu w USA oraz pozwolenie na pracę. Miał wtedy 15 lat.

W kolejnym roku administracja Obamy udzieliła Radkowi pozwolenia na legalne przekraczanie granic kraju, dając mu tzw. list żelazny („advance parole”) ze względu na konieczność zabiegu medycznego, na jaki jego rodziny nie było stać w USA. To umożliwiło Radkowi odwiedzenie rodziny w Polsce, której nie widział od ponad 10 lat. Do Polski poleciał jeszcze dwa razy, wykorzystując czas w ojczyźnie do tego, by spotkać się ze swoją babcią, dziadkiem i kuzynostwem mieszkającymi w Małopolsce, nieopodal Krakowa.

Dzięki DACA mogłem pojechać do Polski, spędzić czas z moją niewidzianą od wielu lat rodziną. Jestem za to niesamowicie wdzięczny – mówi Radek.

„Marzyciele”

W Stanach Zjednoczonych żyje ponad 750,000 osób takich jak Radek – „Marzycieli”. Niektórzy z nich uczęszczali do college’u i zdobyli wyższe wykształcenie. Przez większość swojego życia czuli niepokój i bezsilność spowodowaną ich nieuregulowaną sytuacją prawną. W świetle prawa nie mogli legalnie podjąć pracy czy jeździć samochodem. A co najgorsze, dorastali w ciągłym strachu przed tym, że w każdej chwili oni lub ich rodzice mogą zostać deportowani.

I wtedy, w czerwcu 2012 r., DACA weszła w życie i administracja prezydenta Obamy tym samym dała prawie milionowi młodych mieszkańców Stanów Zjednoczonych pierwszą w ich życiu szansę na uregulowanie ich statusu, na życie bez strachu. Do programu kwalifikowały się osoby nie starsze niż 31 lat, które w chwili przybycia do USA nie miały ukończonych 16 lat. Ponadto konieczne było mieszkanie przez co najmniej 5 lat w Stanach oraz ukończenie tutaj szkoły średniej, college’u lub aktualny status studenta. Osoby z kryminalną przeszłością nie kwalifikowały się do programu.

W ciągu całej drugiej kadencji Baracka Obamy jako prezydenta, „Marzyciele” mogli uzyskać pozwolenie na pracę, ubezpieczenie społeczne i byli chronieni przed deportacją. Wielu z nich mogło, tak jak Radek, przekroczyć legalnie amerykańską granicę i odwiedzić swoje rodziny w ojczystym kraju.

Jednak we wrześniu 2017 r. obecny prezydent Donald Trump ogłosił natychmiastowe zakończenie programu DACA. Ta decyzja spowodowała, że nad wszystkimi „Marzycielami”, takimi jak Radek, znów zawisła groźba deportacji. Prezydent Trump odwołał także zezwolenie na podróżowanie dla wszystkich „Marzycieli”.

Ta decyzja została zaskarżona do sądu federalnego i następnie została zablokowana przez trzech sędziów federalnych. Po dwóch latach sądowej batalii, w czerwcu 2020 r., Sąd Najwyższy zablokował próbę zakończenia przez prezydenta Donalda Trumpa programu DACA, określając zachowanie prezydenta w tej sprawie jako „arbitralne i kapryśne” oraz nakazując rządowi kontynuację programu.

Co przyniesie przyszłość

Teraz przyszłość Radka i podobnych mu młodych imigrantów zależy od zbliżających się wyborów. Na razie maluje się ona w jasnych barwach. W maju Radek ukończył edukację na Lyndon State College w Vermont, na kierunku związanym z meteorologią. Podczas pobytu w college’u pracował jako stażysta w kilku stacjach telewizyjnych i obecnie rozważa podjęcie pracy jako prezenter pogody w kilku miastach na wschodnim wybrzeżu.

Nie mam żadnych wątpliwości, że ukończenie college’u zawdzięczam programowi DACA, bez tego nie miałbym takiej szansy – twierdzi Radek.

Jednak administracja Donalda Trumpa konsekwentnie zapowiada podjęcie kolejnej próby likwidacji programu, dzięki któremu setki tysięcy imigrantów, którzy przyjechali do USA jako dzieci, mają szansę na normalne życie, o ile Donald Trump zostanie wybrany na kolejną kadencję. Stanowisko w kwestii „Marzycieli” to jedna z głębokich różnic między oboma kandydatami, ubiegającymi się o fotel prezydenta USA. Podczas gdy Donald Trump chce zakończenia programu DACA i wstrzymania reform imigracyjnych dających szansę ludziom takim jak Radek i jego rodzice na zalegalizowanie pobytu w USA, Joe Biden opowiada się po przeciwnej stronie, stanowczo optując za kontynuacją DACA oraz wprowadzeniu innych legislacyjnych rozwiązań, umożliwiających „Marzycielom” uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa.

 – Ten program zrewolucjonizował moje życie, zmienił je – na lepsze! Każda decyzja o jego zakończeniu stawia setki tysięcy młodych ludzi w niezwykle trudnej sytuacji, sytuacji wręcz bez wyjścia i jako taką uważam, że jest wysoce niemoralna – mówi Radek Przygodzki. – Ciągła niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa wynikająca z mojego nieuregulowanego statusu imigranckiego nie sprawiła, że nie podzielam wartości cechujących każdego dobrego obywatela – jedyna różnica polega na tym, że nie mam tego „na papierze”. Amerykańskie obywatelstwo to ogromny przywilej i często powtarzam to Amerykanom, którzy uważają to za coś oczywistego – dodaje.

* * *

Radku, mam nadzieję, że przy odrobinie szczęścia już wkrótce Twoja droga do uzyskania obywatelstwa dobiegnie końca i Twoja przyszłość w Stanach Zjednoczonych będzie pewna i bezpieczna. Zasługujesz na to.  

Christopher Kerosky


Christopher Kerosky pełnił funkcję Konsula Honorowego RP w San Francisco w latach 2014–2019. Z zawodu jest prawnikiem, praktykującym w Północnej Kalifornii.

wróć

Fotorelacje

Obchody 76. rocznicy Powstania Warszawskiego w metropolii nowojorskiej

Społeczność polonijna złożyła w sobotę 1 sierpnia na nowojorskim Greenpoincie hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. Na maszcie przed siedzibą Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej zawisła flaga z kotwicą Polski Walczącej, która powiewać będzie nad Greenpointem aż do października, przez 63 dni – dokładnie tyle, ile trwało powstanie. Fot. PSFCU, facebook.com/GRAMXPROMOTIONS

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Kalendarium

Sierpnień
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
          01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zobacz kalendarz

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com