Connecticut

poleć serwis drukuj
Ziemia Bydgoska Jednym z gości...

3. Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny w Ansonii

09-30-2015

W niedzielę 20 września w Warsaw Park w Ansonii w Connecticut odbył się 3. doroczny Letni Festiwal Folklorystyczny, którego organizatorem był Zespół Pieśni i Tańca „Polanie” z Bridgeport.

Jak w poprzednich latach główną atrakcją całodniowego festiwalu był program artystyczny, w którym oprócz grupy dziecięcej, młodzieżowej oraz dorosłej zespołu „Polanie” wystąpili „Słowianie” z Bridgeport, peruwiański zespół „Tarpukuy” ze Stratford, meksykański zespół „Emperadores de Puebla” z Waterbury, chińscy artyści z zespołu „East Cultyre Arts” z West Hartford, filipiński zespół „Filipino American Association of CT” z West Haven oraz Melania i Stefania Korenovsky z East Haven, które zaprezentowały ukraińskie pieśni ludowe. Honorowym uczestnikiem festiwalu był zespół „Ziemia Bydgoska” z Polski.

Aż 40 artystów pokonało ponad 5,000 mil, aby po raz kolejny uczestniczyć w festiwalu. Przyjazd „Ziemi Bydgoskiej” był możliwy dzięki wsparciu polskiego ministerstwa spraw zagranicznych, miasta Bydgoszcz oraz Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu. Pomimo iż zespół, który powstał w 1958 roku, podróżuje po całym świecie, dla wielu członków była to pierwsza wyprawa za ocean.

Festiwal rozpoczął występ Broad Street Blues Band z New Britain oraz przedstawienie klubów motocyklowych, których udział w festiwalu zainicjowała śp. Danuta Sarzecka. Oprócz klubu Husaria RC w tegorocznym festiwalu wzięły udział Unknown Bikers MC, Saints & Sinners MC, Iron Slavs RC, Polska Sfora RC oraz Polski Legion. Członkowie klubów motocyklowych przybyli z Connecticut, Nowego Jorku, Pensylwanii oraz New Jersey.

Wśród honorowych gości festiwalu znaleźli się również: proboszcz parafii św. Michała w Bridgeport Stefan Morawski oraz wikary Michał Nowal, konsul Mateusz Stąsiek z Konsulatu RP w Nowym Jorku, były burmistrz New Britain Lucian Pawlak, Miss Polonia Massachusetts Natalia Wolańska oraz prezes Polsko-Amerykańskiej Fundacji stanu Connecticut Andre Blaszczynski. Wydawca „Białego Orła”, który objął nad festiwalem patronat medialny, poprowadził festiwal. Swoją obecnością zaszczycił organizatorów również burmistrz Ansonii David Cassetti. – W naszym mieście mieszka coraz więcej Polaków. Chciałbym, aby wiedzieli, że drzwi mojego biura są zawsze otwarte – mówił burmistrz, który pogratulował inicjatywy i przekazał słowa uznania członkom zespołów.

Bogaty program artystyczny zapoczątkowała procesja narodów, po czym wszyscy artyści ustawili się na scenie, prezentując swoje sztandary i kolorowe stroje ludowe. Pomimo iż sam program artystyczny trwał prawie 5 godzin, publiczność z wielkim zainteresowaniem i entuzjazmem oglądała występy i nagradzała artystów gromkimi brawami. Na uczestników festiwalu czekała również obficie zaopatrzona kuchnia polska, której bogate menu w całości były przygotowane przez organizatorów, a festiwal zakończyła dyskoteka z polskim dj’em z zespołu „To My”.

wem


O III edycji Międzynarodowego Festiwalu Folklorystycznego w Ansoni „Biały Orzeł” rozmawia z Hanną Deją – dyrektorem artystycznym Zespołu Pieśni i tańca „Polanie” z Bridgeport – organizatorem i zarazem sponsorem tego festiwalu.

Nawet konsul tańczył!

„Biały Orzeł”: Jak udała się tegoroczna edycja festiwalu?

Hanna Deja: Bardzo się udała. Wszystko było tak jak sobie założyliśmy, chociaż w tym roku znowu podnieśliśmy sobie poprzeczkę.

Czy przyjechały wszystkie zespoły, które miały przyjechać?

Nie było tylko zespołu irlandzkiego oraz greckiego. Poza tym przyjechały wszystkie: peruwiański, meksykański, filipiński i ukraiński, ale najważniejszy zespół był z Polski – Ziemia Bydgoska. Program rozpoczęliśmy o godz. 12, a zakończyliśmy o godz. 20. To trwało bardzo długo, program był przeplatany, zespoły się wymieniały, ale dzięki temu był bardziej urozmaicony. Samych uczestników, tancerzy i śpiewaków było ponad 200.

A ilu przyszło widzów?

Wszystkich widzów mieliśmy 1,200. Co roku jest coraz więcej osób i nie byliśmy zawiedzeni taką frekwencją.

Czy te zespoły, które wystąpiły, zaprezentowały coś specjalnego czy to, co zwykle tańczą?

Zespoły innych narodowości przedstawiły swój program, natomiast ze specjalnym programem przyjechała Ziemia Bydgoska. Był to nowy region kurpiowski – śpiew, taniec i piękne nowe stroje. Był też ich nowy program tańców i śpiewów kujawskich, tańce lubelskie, które widzieliśmy tutaj pierwszy raz, a także nasze polskie piosenki biesiadne, przy których publiczność wstała, tańczyła i śpiewała przez około godzinę! Naprawdę wspaniale się ludzie bawili, zachęceni tymi piosenkami. Zabawa była spontaniczna. Nawet konsul Mateusz Stąsiek tańczył.

Organizacja takiego festiwalu to nie jest prosta sprawa. Zespół Ziemia Bydgoska przyjechał do Connecticut dzięki dofinansowaniu polskiego ministerstwa spraw zagranicznych. A jak było z resztą? Czy byli sponsorzy?

Nie mieliśmy żadnych sponsorów. Utrzymujemy się całkowicie sami i cały festiwal zorganizowaliśmy we własnym zakresie i ze swoich środków.

A czy staraliście się o jakieś dofinansowanie?

Tak, staraliśmy się w konsulacie, ale oni nie dysponują takimi środkami. Będziemy w tym roku składać wniosek na specjalny projekt. W tym roku będziemy już wcześniej wnioskowali. Koszty były bardzo wysokie, bo te zespoły innych narodowości trzeba jakoś zasponsorować, podziękować im donacją za to, że przyjechali. Te środki wzięliśmy ze swojego konta, z którego zespół się utrzymuje. Dlatego oczekujemy wsparcia. Na festiwalu był burmistrz Ansonii, do którego też zwracaliśmy się z prośbą o dofinansowanie, ale oni też nie dysponowali takimi środkami. Być może za późno zaczęliśmy pytać o te środki finansowe, bo choć organizację festiwalu zaczęliśmy już w kwietniu, to o pieniądzach pomyśleliśmy chyba za późno.

Ale to chyba nie oznacza, że za rok festiwal się nie odbędzie...

Nie, absolutnie. Zawsze stawiamy sobie coraz wyżej poprzeczkę i udaje nam się wszystko zrealizować – żeby było więcej atrakcji i coś nowego. Na pewno dużym plusem tegorocznej edycji było to, że była Ziemia Bydgoska, która była też na pierwszej edycji. To jest naprawdę duża atrakcja, bo wzrasta poziom. No i jest ta integracja, bo cały festiwal otwieramy paradą, gdzie wszyscy stoją na scenie i widać pełen obraz różnych kultur. Poza tym muzyka jest na żywo i to na bardzo profesjonalnym, wysokim poziomie. Gdy się ją słyszy, to serce rośnie.

Poza festiwalem odbywają się również wspólne warsztaty zespołów Polanie i Ziemi Bydgoskiej. Jak one wyglądają?

One odbywają się codziennie, zarówno taneczne, jak i wokalne. To jest dla nas duża pomoc, również dla mnie jako instruktora. Zespół Polanie otrzymał w prezencie płytę, dzięki której możemy pracować kolejny rok. U nas w zespole są 3 grupy, z których każda ma oddzielne zajęcia z wokalu i taneczne. Na tych warsztatach każdy tancerz z Ziemi Bydgoskiej ma swojego podopiecznego w danej grupie i chociaż pracujemy głównie w grupie, to często też indywidualnie, jeżeli coś komuś źle wychodzi. Są to naprawdę bardzo owocne godziny dla nas. Codziennie się coś dzieje. Ta współpraca Ziemi Bydgoskiej z Polonią jest naprawdę fajna i owocna. Myślę, że polskie ministerstwo powinno wspierać takie kontakty.

A jak to się stało, że to właśnie Ziemia Bydgoska jest waszym gościem i to już po raz drugi?

Tak się akurat składa, że ja pochodzę z Bydgoszczy i ten zespół już od 25 lat prowadzi moja siostra Elżbieta Kornaszewska-Rogacka. Powstał więc pomysł, dlaczego by nie przyjechać do USA? Porozmawiałam z członkami mojego zespołu, z rodzicami dzieci i pierwszy raz przyjęliśmy ich w swoich domach, ugościliśmy ich, zorganizowaliśmy też wycieczki. W tym roku złożyli projekt do MSZ i otrzymali środki na przelot, ale resztę pokrywają sami i my ich też wspieramy.

Załóżmy taki scenariusz, że znajduje się hojny sponsor i pieniędzy nie brakuje. Jak wtedy wyglądałby ten festiwal?

Moglibyśmy zaprosić więcej zespołów. Niektóre zespoły zażyczyły sobie takie stawki, że nas po prostu nie było stać. Owszem, łączenie kultur jest wspaniałe, ale pieniądze też są ważne. Przykładowo zespół meksykański zaprezentował program na 20 minut i chociaż ludzie chcieli więcej, to zespół zakończył występ. Gdyśmy mieli pieniądze, to byłby ten program jeszcze bogatszy. Ja myślę, że to i tak jest wspaniała rzecz, że Polonia ma tutaj takie warunki, że jest ten duży Warsaw Park i są różne strefy, gdzie ludzie mogą sobie usiąść, ale jest też przepiękna ogromna scena zbudowana z desek i Polonia może usiąść i obejrzeć wielokulturowy program. Ja jestem tu piętnaście lat, ale nie znam takiego drugiego festiwalu, gdzie można sobie usiąść i zobaczyć za 5 dolarów tak bogaty program. To jest naprawdę ewenement.

„Biały Orzeł” często pisze też o innych polonijnych festiwalach w Connecticut, np. Dożynkach czy Little Poland i tam znajdują się sponsorzy. Czy tańce ludowe są na tyle niszowe, że trudno o sponsora, czy może jest to wynik tego, że za późno zaczęliście starać o dofinansowanie?

Być może, bo tutaj folklor jest bardzo popularny, niekoniecznie niszowy. Myślę, że trzeba sobie po prostu bardziej wydeptać te drogi. Założyliśmy sobie, że w przyszłym roku zaczniemy od sponsorów, a potem dalej. My to robimy tak z serca, przez co najmniej myślimy o pieniądzach. Nie o zyskach, tylko o programie. Chciałam również zaznaczyć, że jesteśmy już organizacją non-profit i można nas wspierać, odpisując donacje od podatku. Wydaje mi się, że warto nas wspierać.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Arkadiusz Rogowski


Więcej zdjęć na www.bialyorzel24.com/fotorelacja/galeria,341.html

wróć

Fotorelacje

Niepodległościowa gala w Centrum Parafialnym św. Stanisława Kostki w Woonsocket

10 listopada w parafii św. Stanisława Kostki w Woonsocket odbyła się gala z okazji 100-lecia niepodległości Polski. Lokalna Polonia zebrała się na pięknie udekorowanej na tę okoliczność w polskich barwach narodowych sali. Fot. Halina Głowacka

zobacz inne galerie

Galerie Video

Jasełka w Webster

Liturgiczny okres Bożego Narodzenia wieńczy Niedziela Chrztu Pańskiego. Uroczystość ta w bieżącym roku przypadła w niedzielę 10 stycznia. Uczniowie i nauczyciele Polskiej Szkoły Sobotniej przy parafii św. Józefa w Webster wybrali ten właśnie dzień na zaprezentowanie tradycyjnych polskich jasełek.

zobacz inne filmy

Realizacja: IdeoPowered by: CMS Edito

Wszelkie prawa zastrzeżone dla BiałyOrzeł24.com